Tag Archives: święto zmarłych

Zaduszki w innych kulturach świata

Autorem artykułu jest Urszula Arczewska

Ludzie na całym świecie w różny sposób obchodzą Święto Zmarłych. W naszej, polskiej tradycji, cmentarz 1-go listopada jest pełen smutku i zadumy. Nie wyobrażamy sobie nawet, że mogłoby być inaczej. A przecież w wielu krajach Dzień Zmarłych jest okazją do wesołości.

Grill na cmentarzu na Filipinach

Na świeżo skoszonej trawie cmentarza na Filipinach ustawia się stoiska z pożywieniem i namioty. Słychać głośną muzykę i śpiewy. To święto jest uroczyście obchodzone i gromadzi licznie ludzi, którzy tu przyszli, by powspominać zmarłych, oddać im cześć, poczuć się bliżej nich. Jak każe zwyczaj kilka dni wcześniej czyści się groby, aby potem postawić na nich kwiaty i zapalić świeczki. Ten dzień jest spotkaniem żywych ze zmarłymi. Poprzez muzykę, śpiew i konsumpcją posiłków odczuwa się radość bycia z tymi, którzy kiedyś odeszli na zawsze. Święto przeciąga się do późnych godzin wieczornych, a nawet do nocy. Niektórzy śpią na cmentarzu w specjalnie w tym celu ustawionych namiotach

Meksykańskie Święto Zmarłych

Również w Meksyku Święto Zmarłych nie jest synonimem smutku, lecz stanowi wspomnienie o zmarłych. Meksykańczycy wierzą, że tego dnia trzeba być szczególnie ciepłym i dobrym, by dać jak najwięcej radości przychodzącym duszom bliskich. W okresie domingos grandes (wielkie tygodnie) od 18 do 30 października przeżywa się okres oczekiwania, przygotowuje się wiele posiłków, śpiewa się piosenki, Słychać nawet petardy. 30 października konstruuje się łuki z kwiatów na których wiesza się kukiełki wyobrażające zmarłą osobę e na ich dole umieszcza się wiele butelek likieru i papierosów. Odbywają się koncerty muzyki ulubionej przez zmarłego. W atmosferze wesołości i zabawy spożywa się posiłki na grobach. Osoby nieznajome przechodzące obok są zapraszane do wspólnej uczty. Mają one okazję wysłuchać najbardziej zabawnych epizodów z życia osoby zmarłej. 

Mauritius czci zmarłych

Mieszkańcy tej pięknej wyspy 1-go listopada świętują All Saint’s Day, zaś następnego dnia All Souls Day, jak każe tradycja rzymskokatolicka.  Ceremonia świąt jest radosna i kolorowa. Uporządkowane groby przyozdabia się kwiatami i innymi przedmiotami. Przygotowuje się potrawę, którą preferował za życia zmarły. Podaje się do niej szklankę rumu. Panuje atmosfera bliskości i ciepła. Powracają wspomnienia.

Boliwijskie spotkanie ze zmarłymi

Radosne świętowanie na cmentarzu spotykamy również w Boliwii. Kilka dni wcześniej kobiety krzątają się w kuchni i przygotowują wspaniałe słodycze, torty i inne smakowitości. Wierzy się, że tego dnia z zaświatów przychodzą zmarli i trzeba ich godnie przyjąć.

W przeddzień Wszystkich Świętych, dorośli i dzieci, zanoszą na cmentarz oferty, palą świece, piją likier z kukurydzy, dyskutują ze sobą i modlą się. Następnego dnia po mszy chodzą od domu do domu, by odwiedzić krewnych. Gości częstuje się kurczakiem lub potrawą z wołowiny, którym towarzyszą ziemniaki. Oczywiście, nie brakuje słodkości. Cóż, tego dnia trzeba sią po prostu cieszyś  i wspominać bliskich i znajomych, których żywot ziemski się skończył

Urszula Arczewska

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Halloween: za i przeciw

Autorem artykułu jest Joanna Makurat

Wpływ obcych świąt na naszą rodzimą kulturę.”Ciemno wszędzie, głuho wszędzie, co to będzie,co to będzie??”Czy zabawy w przebieranki w przed dzień Święta Zmarłych nadal bulwersują nasze społeczeństwo?

„Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie??

Halloween będzie! Wbrew wrzącej wojny pomiędzy zwolennikami a wrogami tego „obyczaju”, obchodzimy, niekiedy bardzo hucznie, w lokalach przy tańcach, mniejsi przebierając się i po „amerykańsku” odwiedzając domy sąsiadów w celu zebrania słodkich przysmaków (często dostając w zamian potok nieprzyjemnych i głośnych słów) Halloween.

Przeciwnicy apelują o spokój i wyciszenie przed Dniem Zmarłych, a nie o wygłupy i przebieranki,nawet zabraniają najmłodszym niewinnych igraszek, a przecież nie ma sposobu by ustrzec dziecko choćby przed niewielkim wpływem obcej kultury, której obyczaje i słownictwo tak silnie już wchłonęliśmy, a rodzime rynki zarabiają na gadżetach.

Zamiast przepraszam mówimy sorry, często zamiast iść na obiad udajemy się na lunch, osoby samotne mogą być dzięki wpływom obcej kultury dumnymi singlami a ubrania, które niegdyś płowiały, obecnie blakną?  Nasuwa się więc pytanie czy warto tak silnie potępiać te niewinne obchodzenie święta Halloween, które tak naprawdę pochodzi z Irlandii i zapoczątkowane przez Celtów, miało na celu uczczenie duchów zmarłych i wspomnenie ich dusz.

Pradawne polskie Dziady, obyczaj bardzo silnie kultywowany jeszcze sto lat temu na naszych ziemiach, również w przeddzień pierwszego listopada wprawiał ludzi w odświętny i podniosły nastrój, palono ogniska na rozstaju dróg czy wzgórzach aby przywołać dusze zmarłych, ba w domach zostawiano otwarte okna na noc i strawę na stole, aby zmarli mogli przyjść i posilić się…ogień miał symbolizować pamięć i pozwalał duszom na spokojne odejście w inny świat.

Obecne znicze(tak licznie ustawiane na groby) nadal symbolizują naszą pamięć o zmarłych, świadczą o naszej trosce o nich nawet po śmierci, o czym chyba wystrojone niczym świąteczne choinki niekiedy groby świadczyć nie mogą, mają chyba być formą przepychu, który ma kłuć w oczy innych, stojących obok…

Pamiętamy o zmarłych, dekorujemy strojnie ich mogiły, więc czemu nie możemy pozwolić najmłodszym na lekką zabawę z duchami, wydajemy spore kwoty na wieńce i efektowne znicze, więc czemu nie pokusić się o dodatkowy zakup słodkości, aby być przygotowanym gdy ostatniego dnia października zapukają do drzwi upiornie przebrane dzieciaczki??

Następnego dnia one z pewnością udadzą się z rodzinami na cmentarze i mają wpojoną pamięć o zmarłych…na szczęście stare dobre obyczaje tak szybko nie „parują” z naszej kultury i mimo napływu tak wielu obcych wpływów nadal pierwszego listopada poniekąd obchodzimy również pradawne Dziady!

www.Artelis.pl

Odbyły się haloweenowe warsztaty dla dzieci i młodzieży

29 października 2011 r. w bolesławieckim BOK-MCC odbyły się haloweenowe warsztaty dla dzieci i młodzieży, które cieszyły się niezmiernie dużym zainteresowaniem. Wspaniałą atmosferę i pomocne wskazówki dla uczestników zajęć zapewniały instruktorki:  Katarzyna Klepaczek i Edyta Orlińska.

Zakończyły się już warsztaty „z dynią w tle”. Tradycyjnie cieszyły się one ogromnym zainteresowaniem. Warsztatowicze z pomocą naszych instruktorów i rodziców stworzyli własne halloweenowe, dyniowe lampiony.

Zanim dzieci zajęły się wycinaniem i wydrążaniem dyni przygotowały specjalne nietoperze z brystolu. Szybko okazało się, że są one świetnym uzupełnieniem codziennego stroju.

Stworzenie halloweenowego lampionu okazało się niełatwe. Najpierw warsztatowicze musieli wyciąć dyniową „czapkę”, następnie wydrążyć nasiona z wewnątrz, co dla niejednego uczestnika warsztatów okazało się nie lada wyzwaniem. To zajęcie wywołało chyba najwięcej emocji wśród dzieci.

Następnie każdy nadawał swojej dyni wygląd – za pomocą markera rysował oczy, nos i usta, które później należało wyciąć. By każdej pracy nadać wyjątkowy charakter, część warsztatowiczów dodatkowo obrysowało kontury twarzy pastelami.

Każdy, kto chciał mógł zabrać swoje dzieło do domu. W sumie w zajęciach udział wzięło 30 dzieci.

Źródło:Magdalena Zarówna/DBL