Tag Archives: orlik
Trzeci Orlik kosztem mieszkańców ?

Dziś od 15 do 18 miało miejsce wypalanie roślinności na budowie trzeciego, bolesławieckiego „orlika”. Szkoda tylko, że zrobiono to kosztem zadymienia mieszkańców okolicznych bloków. Około godziny 17:00 dymu było tak dużo, że widoczność była znikoma. Na szczęście wiał silny wiatr i wszystko rozwiał w ciągu kilkunastu minut. Mimo to nad okolicą unosiły się kłęby siwego dymu, który zatruwał okolice …
- otworzyłam okno, bo powietrze było dosyć czyste i wyszłam na spacer, gdy wróciłam wszystko śmierdziało spalenizną a w mieszkaniu było pełno dymu. Kto jest za to odpowiedzialny ? – mówi jedna z mieszkanek ul. Słowackiego . Ludzie zbiegli się, ponieważ myśleli, że coś się pali, może szkoła … – opowiada jeden z obserwatorów tego widowiska.
Pytamy zatem – kto jest odpowiedzialny za niekompetencje pracowników budowlanych ? Czy tych śmieci, gałęzi i trawy nie można było wypalić poza miastem? Wiemy natomiast, że pracownicy zareagowali dość nerwowo na zdjęcia naszego fotografa. Materiały przekazujemy Państwu .
Weź udział w dyskusji >>
Mieć czy być Kwaśniewskiego ?
Mieć czy być?
Dariusz Kwaśniewski – czyżby kolejny nauczyciel, który szacunek uczniów i rodziców chce wykorzystać jako drabinę do polityki? W dwóch spotach wyborczych podkreśla swoje zasługi dla bolesławieckiej edukacji – „załatwił” orlika, „załatwił” korepetycje. Załatwił? Może jeszcze osobiście sfinansował… W spotach posługuje się tym niefortunnym „załatwieniem”, czym popada w charakterystyczne dla urzędników utożsamianie się z pełnioną funkcją – ile razy słyszy się to typowe: „w moim urzędzie”.
Etyka kampanii
Cała kampania wydaje się być nieco nieetyczna – spot mający sugerować pracę z uczniami w szkole, okazuje się nie być wcale w szkole nakręcony,a przecież o to chyba chodziło, aby odbiorca pomyślał o szkole, przypomniał sobie Dariusza Kwaśniewskiego polonistę (chociaż sam pan Kwaśniewski w swoim spocie chyba o tym zapomina, mówiąc „jak będę posłem” zamiast „kiedy będę posłem”).
Czy „dzieciaki chciały”
„Dzieciaki chciały” – pisze na swoim blogu kandydat, choć ciężko uwierzyć, że dzieciaki rzeczywiście wolą, aby ich ukochany nauczyciel oddał się polityce. Pamiętam taką sytuację kilkanaście lat temu, kiedy jeden z nauczycieli rozpoczynając swoją „karierę polityczną” dzielił się swoim dylematem „mieć czy być”, po czym co jakiś czas nie pojawiał się na zajęciach ze względu na kolidujące sesje Rady Miasta.
Nauczyciel w rządzie ?
Pan Kwaśniewski w swojej kampanii odwołuje się do swojej szkolnej przeszłości, próbując wykorzystać popularność wśród uczniów i rodziców, ten swoisty sentyment. A przecież trzeba jasno powiedzieć, że jako poseł nie będzie mieć czasu dla bolesławieckiej edukacji. Próbuje wykorzystać coś, co z przyczyn obiektywnych będzie musiał zaniedbać.
PO a edukacja
Warto się też zastanowić nad tym, jakie są realne szanse na przysłużenie się edukacji pod sztandarem Platformy Obywatelskiej, której szkolne eksperymenty okazały się niewypałem (wprowadzenie 23% stawki VAT na usługi edukacyjne, przy wcześniejszym zwolnieniu z VAT, co znacząco ograniczyło dostęp chętnych do szkoleń, a dla organizatorów oznacza mniejsze przychody ze względu na spadek frekwencji, przyznanie się do nietrafionego pomysłu z wysłaniem sześciolatków do szkoły itd.).
P.S. Czy podobnie nieetycznie zachował się inny kandydat Platformy Obywatelskiej, który przy ogrodzeniu szkoły wywiesił swój olbrzymi billboard ?

Poprosiliśmy o komentarz jednego z kandydatów do Sejmu RP, Mirosława Horzempe (Prawo i Sprawiedliwość) .
” Z etycznego punktu, dziwne jest wykorzystywanie uczniów do kręcenia spotu wyborczego. Jednak jest to bardziej zmartwienie Pana Kwaśniewskiego i jego komitetu. My w tym ostatnim tygodniu skupiamy się na wytężonej pracy a całą zaistniałą sytuację wyborcy ocenią sami oddając głos przy urnie”.
Ruszył trzeci Orlik
Rozpoczęły się prace przy budowie kompleksu boisk na terenie gimnazjum nr 3 przy ul. Słowackiego. – Inwestycja została podzielona na dwa etapy. Pierwszy etap jest typowym boiskiem, który w ramach programu „Moje Boisko – ORLIK 2012”. Jest to już trzeci „Orlik” na terenie Bolesławca. Poprzednie realizowane były przez samorząd miejski i powiatowy. Koszt powstającego kompleksu wynosi 1 650 000 zł. Inwestycja współfinasowana jest przez Ministerstwo Sportu i Turystyki w wysokości 333 000 zł. Pozostałe środki pochodzą z budżetu miasta. W przeciwieństwie wszystkich innych „Orlików” nie otrzymaliśmy dofinasowania z urzędu marszałkowskiego – informuje prezydent Bolesławca Piotr Roman.
27 września 2011 r. odbyło się symboliczne wbicie pierwszej łopaty, które rozpoczyna pierwszy etap budowy. Ten etap obejmuje: boisko piłkarskie o wymiarach 30 x 62 m z nawierzchnią syntetyczną typu sztuczna trawa, ogrodzone do wysokości 4 m wraz z tzw. piłkochwytem o wysokości 5 m oraz boisko wielofunkcyjne przeznaczone do piłki koszykowej i piłki siatkowej o wymiarach 19.1 x 32.1 m z nawierzchnią poliuretanową, ogrodzone do wysokości 4 m. Boiska będą wyposażone w niezbędny sprzęt sportowy. W ramach pierwszego etapu powstanie zaplecze sanitarno- szatniowe.
W drugim etapie nastąpi budowa: skoczni do skoku wzwyż, bieżni, skoczni do skoku w dal, rzutni do pchnięcia kulą, budowę boiska streetowego do koszykówki. Wszystkie nawierzchnie będą syntetyczne. Ten etap obejmuje również budowę trzech stołów stałych do tenisa stołowego oraz budowę dwóch torów do gry w bule. Na boisku zaplanowano montaż ławek przy ścianie sali gimnastycznej oraz budowę ogrodzenia i piłkołapów boiska streetowego. Prace przy budowie kompleksu boisk „Orlik” zakończą się w połowie listopada br.















































